Nagrodzona Oscarem produkcja znika z Netflixa. Zostało kilka dni

Tylko do 17 marca subskrybenci Netflixa będą mogli oglądać w serwisie głośny obraz Adama McKaya. Oto szczegóły.

fot. YouTube

„Big Short” na Netflixie

Film „Big Short” to amerykański dramat biograficzny z 2015 roku w reżyserii Adama McKaya, oparty na bestsellerowej książce Michaela Lewisa „The Big Short: Inside the Doomsday Machine”. Produkcja zdobyła uznanie widzów i krytyków, a obejrzeć można ją między innymi na Netflixie, ale... tylko do 17 marca. Po tej dacie film zostanie skasowany z serwisu. 

O czym jest „Big Short”?

Akcja „Big Short” rozgrywa się w latach poprzedzających globalny kryzys finansowy. Film przedstawia prawdziwe wydarzenia, które doprowadziły do załamania rynku nieruchomości w Stanach Zjednoczonych i wywołały największy kryzys gospodarczy od czasów Wielkiej Depresji.

Głównymi bohaterami są nietuzinkowi inwestorzy i analitycy finansowi, którzy jako jedni z nielicznych dostrzegli nadchodzącą katastrofę. Wśród nich są m.in. dr Michael Burry (Christian Bale) – ekscentryczny menedżer funduszu inwestycyjnego, który jako pierwszy zauważa, że rynek kredytów hipotecznych jest oparty na niestabilnych fundamentach oraz Mark Baum (Steve Carell) – sceptyczny i impulsywny szef zespołu inwestycyjnego, który postanawia zbadać sprawę na własną rękę.

W obsadzie znaleźli się także: Margot Robbie, Brad Pitt, Jeremy Strong, Ryan Gosling czy Melissa Leo. 

Statuetka Oscara na koncie i oceny powyżej 7,0!

Obraz McKay’a docenili zarówno krytycy, jak i widzowie. Obraz na portalu Filmweb ma średnią ocen 7,4 na 10, co jest całkiem wysokim wynikiem. Nota na IMBd jest za to jeszcze wyższa i sięga 7,8 na 10.

Film wyróżniono także branżowymi nagrodami. „Big Short” otrzymał m.in. statuetkę Oscara za najlepszy scenariusz adaptowany. Otrzymał jeszcze cztery inne nominacje, w tym w kategorii najlepszy film, w której laureatem został „Spotlight”. Christian Bale w rolach drugoplanowych przegrał za to z Markiem Rylancem z „Mostu szpiegów”. 

Autor: Klaudia Dzięgiel

Komentarze
Czytaj jeszcze: