Nowy serial Netflixa o Fridzie Kahlo – czy przebije film z Salmą Hayek?

Netflix przygotowuje serial o życiu i twórczości Fridy Kahlo – jednej z najbardziej intrygujących postaci światowej sztuki. Produkcja ma rzucić nowe światło na jej związek z Diego Riverą i pokazać artystkę jako niezależną kobietę, która nie bała się walczyć o własną tożsamość.

Frida Kahlo, fot. PAP

Netflix zrobi serial o Fridzie Kahlo

Netflix ogłosił, że wkrótce na platformie pojawi się nowy serial poświęcony życiu i twórczości Fridy Kahlo, jednej z najbardziej fascynujących postaci w historii sztuki. Serial, będący adaptacją książki „Rien n'est noir” autorstwa Claire Berest, skupi się na burzliwym związku malarki z Diego Riverą, słynnym twórcą murali. Ich relacja, pełna namiętności i zdrad, stanowić będzie oś fabularną produkcji. Jak zapowiada Netflix, historia ta ukaże, jak miłość i twórczość pary kształtowały się w kontekście zmieniających się realiów politycznych, społecznych i artystycznych.

Nowe spojrzenie na życie Fridy

Za reżyserię serialu odpowiadać będą uznani twórcy: Patricia Riggen oraz Gabriel Ripstein. Produkcja ma na celu nie tylko przedstawienie biografii Fridy Kahlo, ale także ukazanie jej jako kobiety, która odmawia bycia jedynie muzą. Serial ma być opowieścią o jej walce o własną tożsamość i artystyczną niezależność. W oficjalnym opisie fabuły czytamy, że to historia kobiety, która postanawia opowiedzieć własną wersję bólu, oraz mężczyzny, który zmaga się z własnymi sprzecznościami, próbując zachować twórczy geniusz.

Frida Kahlo na ekranie

To nie pierwsza próba opowiedzenia o życiu i twórczości Fridy Kahlo. Wcześniej artystka została sportretowana w filmie „Frida” z Salmą Hayek w roli głównej, który zdobył uznanie zarówno krytyków, jak i widzów. Choć szczegóły dotyczące obsady i daty premiery nowego serialu nie są jeszcze znane, oczekiwania wobec serialu są ogromne. 

Czytaj też: Powstaje serial o rodzinie Kwaśniewskich. Widzowie zobaczą nieznane dotąd kulisy życia byłej pary prezydenckiej

Źródło: PAP, RMF FM

Autor: Magdalena Łoboda

Komentarze
Czytaj jeszcze: