„Nie liżcie mi d***”. Eryk Moczko brutalnie szczerze o tym, jak powstaje jego muzyka

Family Brand, szczerość i autentyczność – to motywy przewodnie twórczości Eryka Moczko, młodego rapera, który w rozmowie z Kariną Nicińską w "Próbie mikrofonu" w RMF MAXX odsłania kulisy swojej pracy, inspiracje oraz rolę bliskich w życiu i muzyce. To opowieść o tym, jak „kobiety tworzą facetów trochę i gdzieś mają bardzo duży wpływ na to, jakim jesteś człowiekiem”, o sile rodzinnych więzi i o tym, dlaczego warto tworzyć przede wszystkim dla siebie.

fot. RMF MAXX

Eryk Moczko to artysta, który nie boi się mówić o swoich emocjach i inspiracjach. Jego podejście do muzyki jest bardzo autentyczne – „ja przychodzę do studia, po prostu słucham bitu w studiu i nagrywam na żywca i wtedy najlepiej mi się nagrywa”. To właśnie spontaniczność i szczerość są dla niego kluczowe. Raper podkreśla, że nie tworzy muzyki w domu, oddzielając życie prywatne od pracy twórczej. Inspiracje czerpie z codziennych relacji, rozmów z rodziną i narzeczoną, a dopiero w studiu przekuwa je w teksty i melodie.

Współpraca ze znajomymi i otwartość na sugestie innych to kolejny ważny element jego procesu twórczego. Eryk nie boi się krytyki – wręcz przeciwnie, oczekuje szczerych opinii, które pomagają mu rozwijać się jako artysta. „Nie liżcie mi dupy po prostu” – mówi wprost, podkreślając, jak ważna jest konstruktywna wymiana zdań w studiu.

Kobiety i rodzina. Fundamenty osobowości i twórczości

W rozmowie z Kariną Nicińską Eryk wielokrotnie podkreśla, jak ogromny wpływ na jego życie mają kobiety – zarówno mama, jak i narzeczona Karolina. „Kobiety tworzą facetów trochę i gdzieś mają bardzo duży wpływ na to, jakim jesteś człowiekiem” – to zdanie przewija się przez cały wywiad. Artysta nie ukrywa, że jest „maminsynkiem”, codziennie dzwoni do rodziców i ceni sobie bliskość oraz wsparcie najbliższych.

Relacje rodzinne są dla niego nie tylko inspiracją, ale i bezpieczną przystanią. To właśnie dzięki nim czuje się pewnie, może być sobą i rozwijać swoją pasję. „Rodzice, brat i narzeczona to najważniejsze osoby w moim życiu, którzy bez nich to, to nie wiem, gdzie bym był” – podkreśla, nie kryjąc wdzięczności za stabilne, pełne miłości dzieciństwo.

Filozofia życia i muzyki

Tytuł najnowszego albumu Eryka, Family Brand, to nie tylko hasło promocyjne, ale cała filozofia. Raper tłumaczy, że chodzi o „rodzinę, bliskość, więź, robienie wspólnych ogromnych rzeczy”. W przeciwieństwie do wielu artystów rapowych, którzy opowiadają o trudnych, często rozbitych rodzinach, Eryk chce pokazać, że można budować muzykę i życie na pozytywnych doświadczeniach, wsparciu i radości z bycia razem.

W jego twórczości nie znajdziemy dissów czy negatywnych emocji skierowanych do innych. Nawet jeśli pojawiają się wersy dotyczące trudniejszych relacji, są one wyrazem własnych przemyśleń, a nie ataku. „Nie rezonuje ze mną w żaden sposób, więc nie, nie, nie, nie będzie żadnych dissów na tej płycie. Będą jakieś moje przemyślenia na dane tematy, ale nigdy nie będą one negatywnie nacechowane raczej, bo, bo ja, ja nie byłem krzywdzony” – tłumaczy.

Inspiracje, marzenia i przyszłość

Eryk Moczko nie ukrywa, że lubi patrzeć w przyszłość i snuć wizje tego, dokąd zmierza jego życie. W swoich tekstach często nawiązuje do marzeń i planów, a Family Brand ma być albumem jeszcze bardziej osobistym niż poprzednie. Marzy o tym, by kiedyś zostać młodym ojcem, podróżować z dzieckiem i dzielić się z nim pasją do życia.

Wśród muzycznych inspiracji wymienia m.in. Bedoesa 2115, B.R.O. czy VNM-a, ale podkreśla, że najważniejsze jest dla niego czerpanie radości z tworzenia i dzielenie się energią z fanami. „Cieszyć się z tworzenia i tworzyć dla siebie, dla ludzi też oczywiście. Ale jeśli nagle czujesz, że coś, że nie czujesz czegoś, to nie robić tego po prostu i poczekać, aż poczujesz” – to jego złota zasada.

Wywiad z Erykiem Moczko to nie tylko opowieść o muzyce, ale przede wszystkim o wartościach, które stoją za jego twórczością. Szczerość, lojalność, otwartość na krytykę i umiejętność cieszenia się z małych rzeczy – to cechy, które pozwalają mu rozwijać się jako artysta i człowiek. „Moja relacja jest przepiękna i rozwija, kwitnie w niesamowitym tempie i w niesamowitych warunkach, więc jestem z tego super dumny” – mówi o swoim życiu prywatnym, ale te słowa równie dobrze opisują jego podejście do muzyki.

Eryk Moczko to przykład młodego artysty, który nie ulega presji oczekiwań, nie goni za liczbami, ale konsekwentnie buduje swoją markę na autentyczności i pozytywnych relacjach. Family Brand to nie tylko album – to styl życia, który inspiruje i pokazuje, że największą siłą jest wsparcie bliskich i szczerość wobec siebie i innych.

Autor: Katarzyna Pajączek

Komentarze
Czytaj jeszcze: