Nie żyje Piotr Balicki. Prezenter znany z "Mam Talent" zmarł w wieku 38 lat

Konferansjer współpracował przy programach, m.in. takich jak: "X Factor", "Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami", "Twoja Twarz Brzmi Znajomo" i in. Informacje o śmierci 38-latka pojawiły się na profilach w mediach społecznościowych "Mam Talent" oraz "Dzień Dobry TVN". Piotr Balicki walczył z chorobą. W lutym br. przekazał, że zmaga się z nowotworem.

Piotr Balicki - kariera

Piotr Balicki, prezenter, konferansjer, reżyser, trener autoprezentacji, współpracował przy produkcjach, m.in. takich jak: „Mam talent”, „X Factor”, „Taniec z gwiazdami”, „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” i in. Jako osoba, która rozgrzewała i animowała publikę, dbał o to, by podczas wielkich widowisk nie zabrakło braw, śmiechu i pozytywnej energii. Popularność przyniosła mu rola trenera, w którego wcielił się w trakcie programu „Mali giganci”. Serca i uznanie ze strony fanów zdobył swoją charyzmą, zaangażowaniem i wyjątkowym charakterem.

Piotr Balicki - walka z chorobą

38-latek aktywnie prowadził swój profil w mediach społecznościowych. Za pośrednictwem Instagrama relacjonował postępy w walce z chorobą. W lutym br. opublikował obszerny wpis, w którym przyznał, że zmaga się z nowotworem - czerniakiem. Jak tłumaczył: "Czas, by tajemnica Poliszynela, przestała nią być. To, co napiszę, nie ma wywołać fali współczucia. Chcę tylko zatrzymać falę codziennych wiadomości w stylu właśnie się dowiedziałam...".

Prezenter wyjaśniał wówczas, że przebywa w placówce medycznej:

Mój dom to obecnie sala nr 2 gdzieś w Centrum Onkologii. Rozpocząłem dość brutalną walkę z wilkiem. Nie ma spektakularnie pozytywnych perspektyw. Ok pogodzę się z tym. Dlatego od dziś, pisząc właśnie ten konkretny post, chcę starać się wrócić do chociaż jednej jedynej rzeczy, której wilk mi nie odebrał, a która w moim życiu prowadziła mnie zawsze! Do POCZUCIA HUMORU.

Jeszcze go nie mam, jeszcze nie umiem bardzo żartować, ale obiecuję, że nie zobaczycie tu stories ze mną z rurkami w nosie z tlenem, a będę pokazywał Wam te śmieszne rzeczy które uda mi się uchwycić. Pogodne pielęgniarki, czy równie pogodną poranną zupę mleczną. A może wypuszczą mnie na chwilę i pojadę na wycieczkę do np. Psich Dołów i tam znajdę coś atrakcyjnego dla Was.

Było wiele filmów o ludziach, którzy postanowili nagle złapać życie i zrobić to, czego nigdy nie robili. Dlatego chodźcie ze mną i płyniemy ku przygodzie. Zapraszam na pokład wszystkich. Bilet jest potrzebny! Bilet nazywa się UŚMIECH.

W marcu pojawiła się kolejna publikacja:

No cóż… Za kilka dni, zaczynam największą batalię swojego życia. Jeszcze Wam się nie pokażę, bo jeszcze nie ma kogo pokazywać, ale jak widzicie, już na początku wybrzmiewa słowo „JESZCZE”. A to dlatego, że w przeciągu 3 tygodni od ostatniego postu zacząłem wierzyć. Wierzyć, że się uda. Uda się dzięki Wam!

Piotr Balicki co jakiś czas udostępniał kolejne InstaStories. W przewijających się relacjach nie brakowało poczucia humoru oraz wyrazów nadziei. Prezenter pojawił się także w jednym z odcinków „Miasta Kobiet”. Tłumaczył, że istnieje 30 procent szans, że leczenie, któremu się poddaje, okaże się skuteczne.

Przez pierwsze dwa miesiące od diagnozy wiedziałem, że każdy dzień jest tym ostatnim dniem, tak sobie myślałem. Nie myślałem o tym, co będzie jutro. Teraz, mimo że jest trochę gorzej, zacząłem planować. Słuchajcie, powiem szczerze, niedługo rusza kolejna edycja »Mam talent!«. (...) Postanowiłem, że to będzie ten czas, kiedy ja chcę wrócić do pracy. Daję sobie jeszcze ten moment, żeby nabierać sił, zdrowieć. Mam pieniądze, żeby przeżyć do tego momentu i wtedy startuję. Mam już taki cel.

Kolejnym celem jest to, że kocham gotować. Postanowiłem sobie spełnić marzenie, żeby pojechać do Włoch i w restauracji włoskiej spędzić tydzień z kucharzem włoskim i uczyć się od niego kunsztu – dodawał.

Piotr Balicki nie żyje

W mediach pojawiły się pierwsze informacje na temat śmierci prezentera. Smutne wieści miała potwierdzić w rozmowie z Plejadą, polskim serwisem celebryckim, należącym do Grupy Onet, rodzina 38-latka. Materiały w tej sprawie pojawiły się także m.in. na profilach „Dzień Dobry TVN” oraz „Mam Talent TVN”.

Nawet nie wiemy co napisać... Rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje. Piotrek, spoczywaj w pokoju – czytamy.

Podczas trzeciego dnia festiwalu Top of The Top w Sopocie Marcin Prokop wspomniał o redakcyjnym koledze. Ze sceny Opery Leśnej zwrócił się wprost do publiczności:

W szpitalu leży chłopak, który jest bardzo ciężko chory i jest częścią naszej TVN-owej rodziny. To jest człowiek, który gdyby był zdrowy, biegłaby tutaj wśród państwa i rozgrzewałby publiczność. Oddawałby wam swoją dobrą energię. Był i może będzie najlepszy w swoim fachu. Piotrek Balicki. Chciałbym, abyście państwo oddali mu swoją dobrą energię tą, którą się dzielił ze wszystkimi przez lata swojej pracy.

"Piotr Balicki trafił do nas kilka lat temu przez przypadek"

Piotra Balickiego żegna również Michał Guć z Urzędu Miasta Gdyni. Konferansjer współpracował z nim przy Gdynia OPEN Międzynarodowym Festiwalu Piosenki Dziecięcej i Młodzieżowej.

Kiedy dowiedzieliśmy się o diagnozie nowotworu, zmartwiliśmy się, ale nikt w najczarniejszych snach nie przypuszczał, że może to być śmiertelna choroba. Niestety z tygodnia na tydzień było gorzej. Piotr wierzył, walczył, wspierali go rodzice i przyjaciele, ale lekarze dawali coraz mniej nadziei.

Kilka tygodni temu odwiedziliśmy go w szpitalu w Krakowie, by go wesprzeć. Cały czas łudziliśmy się, że nastąpi jakiś zwrot. Zmarł dziś nad ranem. Żegnaj Piotrusiu. Będziemy o Tobie pamiętać – podkreślał Guć.

Bliskim składamy wyrazy współczucia.

Autor: Małgorzata Durmaj

Komentarze
Czytaj jeszcze: