Nie żyje koala Lewis. Został znaleziony podczas pożaru z licznymi obrażeniami. Nie udało się go uratować

Bardzo smutne wieści ze szpitala w Australii. Niestety, uratowana z pożaru koala, miała tak poważne obrażenia, że lekarze postanowili uśpić dzielne zwierzę. Każdy, kto obejrzał chwytający za serce film z akcji ratowniczej koali, myślał, że zwierzę jeszcze będzie mogło cieszyć się życiem...

Koalę uratowano na terenie Nowej Południowej Walii. Na nagraniu widać, jak kobieta biegnie przez busz, by ściągnąć koalę znajdującą się na drzewie, owinąć ją w swoją koszulkę i zabrać w bezpieczne miejsce.

Można zauważyć, że zwierzę jest mocno poparzone. Kobieta polewa zwierzę wodą, by ulżyć mu w bólu. Jak pisze agencja AFP, służby zajmujące się ochroną zwierząt w Nowej Południowej Walii są bardzo zaniepokojone losami "wyjątkowej populacji" koali żyjących na terenach ogarniętych płomieniami. Zagrożonych przez ogień jest co najmniej 350 osobników.

Koala płakał jak dziecko, gdy został poparzony. Zobacz film:

Dzisiaj szpital poinformował o śmierci koali

"Dziś podjęliśmy decyzję, żeby położyć Lewisa do snu" - napisali na Facebooku. "Celem naszego szpitala jest opieka nad zwierzętami i to właśnie na tej podstawie decyzja została podjęta".

Pożar zabiera wszystko, co stanie na jego drodze...

W ostatnich dniach w pożarach w Australii zginęło sześć osób, a ogień strawił milion hektarów pól i zarośli. W najludniejszym australijskim stanie, od zeszłego piątku ogień zniszczył ponad 300 domów. BBC podaje, że w pożarach zginęło co najmniej 350 zwierząt. Z kolei z ustaleń Australian Koala Foundation wynika, że koali mogło zginąć nawet tysiąc, co stanowi połowę całej populacji zwierząt w Port Macquarie.

Źródło: RMF FM/Monika Turek

Autor: Urszula Głowiś

Komentarze
Czytaj jeszcze: