Próbował odzyskać telefon, spadł ze skały. Partnerka opublikowała ich ostatnie wspólne zdjęcie

30-letni mężczyzna wybrał się z ukochaną na krótką wycieczkę. Para robiła sobie zdjęcie. W pewnym momencie niechcący upuściła telefon komórkowy. Co stało się póżniej? "Zawsze będziesz ze mną, mój mały misiu" - czytamy w mediach społecznościowych. Szczegóły zdarzenia opisujemy poniżej.

Tragiczny wypadek we Włoszech

W mediach pojawiły się informacje ws. śmierci 30-letniego mężczyzny z Włoch. Andrea Mazzetto wybrał się wraz ze swoją partnerką na wędrówkę szlakiem Altar Knotto. Ten położony jest w miejscowości Rotzo w prowincji Vicenza we Włoszech. Para na bieżąco relacjonowała swoją wycieczkę w mediach społecznościowych.

W godzinach popołudniowych (ok. godz. 14.00) doszło jednak do tragicznego wypadku. 30-latek oraz jego ukochana, Sara Bragante, robili sobie zdjęcia na tle malowniczego, górzystego terenu.

Podkreśla się, że w pewnym momencie jedno z nich upuściło telefon. Mężczyzna zdecydował się zejść po skałach, aby odzyskać ww. urządzenie. Jak podaje The Sun, New York Post i in., Andrea Mazzetto miał stracić równowagę i spaść z klifu na szlaku turystycznym.

"Nasze ostatnie, przeklęte zdjęcie"

Zszokowana partnerka 30-latka wezwała służby ratunkowe. Na miejsce wysłano: strażaków i ratowników górskich. Zespół z helikoptera, który wykorzystano w ramach poszukiwań, odnalazł ciało mężczyzny. Jego życia nie udało się uratować. Stwierdzono zgon.

W sieci pojawiła się także fotografia, zrobiona na chwilę przed tragedią.

Nasze ostatnie, przeklęte zdjęcie. Zawsze będziesz ze mną, mój mały misiu – podkreślała Sara Bragente.

Ujęcie udostępniono m.in. za pośrednictwem Twittera. Patrz TUTAJ.

Źródło: New York Post / The Sun

Autor: Małgorzata Durmaj

Komentarze
Czytaj jeszcze: