Siedziała w uszkodzonym aucie i dziwnie się zachowywała. Trafiła do szpitala

W Mielcu doszło do niecodziennej sytuacji. Policjanci zauważyli samochód, który zatrzymał się na jezdni. Za kierownicą siedziała kobieta, która zignorowała polecenie mundurowych i miała niepokojące objawy. Funkcjonariusze natychmiast wezwali karetkę.

Kobieta dziwnie się zachowywała, ignorowała polecenie policjantów

Policjanci z Mielca w sobotę na jednej z ulic zauważyli, że na jezdni zatrzymała się toyota, która zagrażała innym uczestnikom ruchu. Samochód był też uszkodzony. Funkcjonariusze zdecydowali, że sprawdzą, co jest tego powodem. Za kierownicą siedziała 72-letnia kobieta. Mundurowi polecili jej, aby przestawiła auto na pas, który jest wyłączony z ruchu. Seniorka jednak odjechała.

Policjanci pojechali za nią i zatrzymali ją do kontroli. Wtedy w jej wyglądzie zauważyli niepokojące zmiany. Kobieta miała nienaturalnie wykrzywioną twarz i problemy z mówieniem. Mundurowi podejrzewali, że doznała udaru. Udzielili jej pierwszej pomocy i wezwali karetkę.

Po krótkiej rozmowie z 72-latką, mundurowi zauważyli nienaturalnie wykrzywioną twarz oraz zwrócili uwagę na coraz większe problemy kobiety z mówieniem i niewładnością kończyn. Mieli podejrzenie, że może to być udar. Natychmiast udzielili kobiecie pierwszej pomocy medycznej i wezwali na miejsce karetkę pogotowia ratunkowego

 – piszą funkcjonariusze w specjalnym komunikacie.

Za kierownicą doznała udaru

Po przyjeździe ratowników medycznych przypuszczenia policjantów potwierdziły się. Dzięki ich błyskawicznej reakcji kobieta trafiła do szpitala, gdzie otrzymała potrzebną pomoc. W przypadku udaru liczy się każda minuta, dlatego mundurowi przyczynili się do zmniejszenia ryzyka powikłań po udarze, a być może nawet uratowali jej życie.

Źródło: www.podkarpacka.policja.gov.pl

Autor: Anna Helit

Komentarze
Czytaj jeszcze: