Ten serial ma prawie 20 lat, a wciąż bawi. Zobaczysz go na HBO

Muszę przyznać, że ostatnio coraz trudniej ogląda mi się seriale z odcinkami trwającymi niemal godzinę. Rzadko mam okazję obejrzeć je za jednym podejściem, a rozbijane na kilka seansów tracą dla mnie swój urok. Szukałam więc czegoś lżejszego - produkcji, która nie wymagałaby nadmiernego skupienia czy analizowania każdego wątku.

fot. X News/TVN7
fot. X News/TVN7

„Teoria Wielkiego Podrywu”: serial komediowy z krótkimi odcinkami

Pewnego dnia zupełnie przypadkiem włączyłam „Georgie i Mandy wzięli ślub”. Choć nieszczególnie mnie porwał, szybko zdałam sobie sprawę, że to produkcja z uniwersum „Teorii Wielkiego Podrywu”, podobnie zresztą jak „Młody Sheldon”.

Lubię wracać do tego, co już znam, słowem, co już wcześniej sprawiło mi przyjemność, często sięgam po tę samą książkę i mam listę seriali, które co kilka lat odpalam. Ponieważ „Teorię Wielkiego Podrywu” (ang. „The Big Bang Theory”) widziałam tylko raz, zdecydowałam, że to z nią będę spędzać wiosenne wieczory, przeplatając ją odcinkami ostatniego sezonu „Outlandera”.

„Teoria wielkiego podrywu” znów na ekranie. Powrócą aktorzy z oryginalnej obsady
„Teoria wielkiego podrywu” powraca z nowym spin-offem. W serialu zobaczymy gwiazdy z oryginalnej obsady. Co wiemy o nadchodzącej produkcji?

Nie sądziłam, że po tylu latach tak dobrze będzie mi się ją oglądać. Żarty sprzed niespełna 20 lat wciąż bawią. Rzadko kiedy zdarza wybuchnąć mi się głośnym śmiechem, a w przypadku „Teorii” dzieje się to kilka razy przy każdym odcinku. Postać Sheldona jest nie do podrobienia. Nic dziwnego, że wcielający się w jego rolę Jim Parsons zgarnął za tę rolę cztery Nagrody Emmy i Złoty Glob.

O czym jest „Teoria Wielkiego Podrywu”?

Składający się z 12 sezonów serial opowiada o grupie naukowców, Sheldonie Cooperze (Jim Parsons), Leonardzie Hofstadterze (John Galecki), Raju Koothrappali (Kunal Nayyar), Howardzie Wolowitzu (Simon Helberg) i ich sąsiadce Penny (Kaley Cuoco), która nie należy do ich świata, pracuje bowiem jako kelnerka w „Cheese Cake Factory”.

Najważniejszą postacią jest Sheldon - przez wielu widzów postrzegany jako osoba nieneurotypowa, przez przyjaciół natomiast jako nieco uciążliwy, ale za to genialny dziwak.

Ten serial ma prawie 20 lat, a wciąż bawi. Zobaczysz go na HBO

fot. X news/TVN7

Cooper ma bowiem swoje ulubione miejsce na kanapie. Nikt nie może na nim siedzieć, nawet kiedy nie ma go w domu. Boi się jeździć samochodem i uważa, że absolutnym obowiązkiem jego przyjaciół jest wożenie go wszędzie. Nie rozumie pewnych zachowań i zasad społecznych, przez co ciągle popełnia faux pas, zupełnie nie zdając sobie z tego sprawy. Nie łapie sarkazmu i większość rzeczy bierze dosłownie. Uważa się za najmądrzejszego, choć ma kilka autorytetów, takich jak Stephen Hawking czy… profesor Proton, jego ulubiona postać z dzieciństwa, która prowadziła program naukowy dla dzieci.

Gdzie oglądać „Teorię Wielkiego Podrywu”?

Wszystkie 279 odcinków, z których każdy trwa ok. 20 minut, można oglądnąć na HBO lub Prime Video. Mimo że nakręcono 12 sezonów „Teorii” i produkcja cieszyła się ogromną popularnością, 13. i kolejne części nie powstały ze względu na Jima Parsonsa, który zdecydował się odejść z serialu. Produkcja uznała, że bez tak wyrazistej postaci lepiej anulować „Teorię”. Z produkcją chciał się także pożegnać Simon Helberg, serialowy Howard.

Pozostali odtwórcy głównych ról początkowo zareagowali złością na decyzję Parsonsa. Kaley Cuoco zaniosła się ponoć płaczem. Nic w sumie dziwnego, skoro w pewnym momencie zarabiała 850 tys. dolarów za odcinek, a to i tak o 150 tys. mniej niż Galecki i 350 tys. mniej niż Parsons, któremu płacono 1,2 mln za odcinek!

Źródło: looper.com, imdb.com

Oceń ten artykuł 0 0