"The Voice of Poland 12". Uczestniczka zrezygnowała z dalszego udziału w programie. Co się stało?

Adela Konop była zmuszona zrezygnować z udziału w "The Voice of Poland". Jak poinformowano, decyzję podjęła ze względu na swoje zdrowie. Marek Piekarczyk nie krył poruszenia tą sytuacją. Mówił o wszystkim łamiącym się głosem.

Wystartowały bitwy w „The Voice of Poland 12”

W minioną sobotę telewidzowie byli świadkami pierwszych bitew dwunastej edycji „The Voice of Poland”. Uczestnicy podzieleni na duety zmierzyli się ze sobą na muzycznym ringu. Sylwia Grzeszczak, Justyna Steczkowska, Marek Piekarczyk oraz Tomson i Baron stanęli przed niełatwymi decyzjami. Wygrać bitwę i przejść do kolejnego etapu mógł tylko jeden wokalista. Jeden pojedynek zakończył się jednak walkowerem. Wszystko dlatego, że jedna z uczestniczek nie pojawiła się na nagraniach. Dlaczego?

„The Voice of Poland”. Rezygnacja Adeli Konop

Adela Konop i Wiktoria Bińczyk, podopieczne Marka Piekarczyka, miały zmierzyć się ze sobą na muzycznym ringu w utworze „Wymyśliłem ciebie” z repertuaru Andrzeja Zauchy. W sobotnim odcinku pokazano, jak wyglądały ich przygotowania do wspólnego występu. Kiedy jednak przyszło do wyjścia na scenę, jednej z uczestniczek zabrakło. Adela Konop nie pojawiła się w studiu „The Voice of Poland”. Zamiast niej w bitwie wziął udział Marek Piekarczyk.

Jak wyjaśniono, Adela była zmuszona zrezygnować z udziału w „The Voice of Poland” w ostatniej chwili. Powodem jej nieobecności podczas bitew były względy zdrowotne. Jej przeciwniczka Wiktoria Bińczyk automatycznie awansowała do kolejnego etapu.

Dobrze to zaśpiewałaś, naprawdę. Wysłuchałaś wszystkich moich rad, nie szarżowałaś. Przechodzisz dalej, ponieważ Adela, której życzę powrotu do zdrowia, nie mogła przyjść tutaj. Przechodzisz dalej walkowerem, automatycznie

– ogłosił łamiącym się głosem Marek Piekarczyk.

Adela Konop nie pojawi się już w kolejnych odcinkach „The Voice of Poland”. Zasady programu są nieubłagane. Rezygnacja wokalistki okazała się ogromną szansą dla jej konkurentki.

Ona naprawdę musi się wciąć teraz do roboty. Nie może zawieść tego losu, który puścił ją bez walki dalej

– mówi mentor Wiktorii Bińczyk.

Autor: Maria Staroń

Komentarze
Czytaj jeszcze: