Wiele osób o tym nie wiedziało. Sieńczyłło szczerze o ostatnich miesiącach męża

Justyna Sieńczyłło udzieliła szczerego wywiadu. Opowiedziała w nim o diagnozie i ostatnich miesiącach męża - Emiliana Kamińskiego.

Justyna Sieńczyłło, Emilian Kamiński, fot. AKPA
Justyna Sieńczyłło, Emilian Kamiński, fot. AKPA

Emilian Kamiński zmarł ponad 3 lata temu. „Rak płuc nie daje często w ogóle objawów”

Emilian Kamiński zmarł 26 grudnia 2022 roku, pozostawiając ogromną pustkę w polskim świecie kultury. Aktor, reżyser i założyciel Teatru Kamienica, do końca był obecny na scenie. Po śmierci spoczął w Alei Zasłużonych na Powązkach, a w grudniu 2024 roku w pobliżu jego teatru odsłonięto mural upamiętniający artystę. 

Tragiczna wiadomość o śmierci Kamińskiego wstrząsnęła środowiskiem artystycznym. Jak wspomina Justyna Sieńczyłło:

Rak płuc nie daje często w ogóle objawów. I on miał wszystko przebadane oprócz płuc. Jak na złość.

Justyna Sieńczyłło wspomina męża. „Absolutnie dbał o siebie”

W najnowszym odcinku cyklu „Bez Tabu”, Justyna Sieńczyłło podzieliła się z widzami swoimi wspomnieniami o mężu. Aktorka podkreśla, że Emilian dbał o siebie, regularnie się badał i był pod stałą opieką lekarzy.

Absolutnie dbał o siebie, miał ciągle jakieś badania robione. Robił to, bo wiedział, że na nim opiera się Teatr Kamienica. I jeżeli jemu coś się stanie, to będzie fatalnie

– wspominała.

Pierwsze symptomy choroby były bagatelizowane – przeziębienie czy kaszel tłumaczono sezonową infekcją oraz intensywną pracą. Dopiero aktorka, Elżbieta Jarosik, zwróciła uwagę na pogarszający się stan zdrowia aktora.

Nie zauważaliśmy nic niepokojącego, uprawiamy ten zawód i ciągle chorujemy. I zimą on ciągle miał przeziębione gardło, kaszlał i tak dalej. Aż Ela Jarosik na próbach do dziesięciolecia w teatrze, zwróciła mi na to uwagę. Powiedziała: „Justyna, ty musisz go przymusić”

– wspomina Sieńczyłło.

Czytaj także: Anna Jarosik dołączyła do „M jak miłość”. Jej mama też gra w hicie TVP

Aktorka szczerze o diagnozie i chorobie męża: „On miał wszystko przebadane oprócz płuc. Jak na złość”

Emilian Kamiński poddał się badaniom, które wykazały nowotwór płuc. Diagnoza była szokiem dla rodziny – choroba rozwijała się powoli, nie dając wyraźnych objawów.

Wszędzie szukałam ratunku, w bardzo dobrych szpitalach. (...) Słyszałam jedynie, że ma dwa albo trzy miesiące życia

 – przyznaje wdowa po aktorze.

Justyna Sieńczyłło nie traciła nadziei do samego końca. „Mimo złych rokowań cały czas wierzyliśmy, że uda się pokonać chorobę. Nawet na moment nie straciłam nadziei. Emilian miał spróbować jeszcze jednej nowoczesnej metody. Czekał na kolejne eksperymentalne leczenie. Ale, niestety, nie został do niego zakwalifikowany” – wyjaśniała w rozmowie z Plejadą.

Kamiński nie mógł pogodzić się z diagnozą. „Przez długi czas Emilian nie mógł uwierzyć, że to go spotyka. Uważał, że to za wcześnie. Dbał o swoje zdrowie i myślał, że będzie żył sto lat. Emilian zachorował na raka płuc, nigdy nie wypalając ani jednego papierosa. Wszyscy specjaliści w Polsce i na świecie wskazywali jako przyczynę choroby długoletni stres (…).”

Emilian Kamiński ukrywał chorobę. „Jak mdlał podczas prób, mówił, że to z przemęczenia”

Choroba Kamińskiego przez długi czas pozostawała tajemnicą. „Nie chciał nikogo martwić. Nie chciał, by ktoś się nad nim użalał i litował” - wspominała w rozmowie z Plejadą jego żona, dodając:

On był twardym człowiekiem. Nawet jak mdlał podczas prób, mówił, że to z przemęczenia. Przed spektaklami ustawiał sobie w garderobie oddech i grał jak gdyby nigdy nic. Nikt nie podejrzewał, że mierzy się z tak straszną chorobą.

Emilian Kamiński do ostatnich dni pracował, realizując m.in. film i serial „U Pana Boga w Królowym Moście”. „Starał się żyć tak, jakby był zdrowy, nie odpuszczał” – wspomina żona.

Czytaj także: Tych aktorów z „M jak miłość” nie ma już wśród nas. Pyrkosz, Precigs i Kamiński w niezapomnianych rolach

Oceń ten artykuł 0 0