Wielki test oliw. W środku pestycydy fugicydy. Z 30 obroniły się tylko dwie

Coraz większa liczba oliw z oliwek – w tym także produktów oznaczonych jako ekologiczne – nie spełnia deklarowanych standardów jakości. Najnowsze badanie przeprowadzone przez niemiecki magazyn ÖKO-TEST pokazuje skalę problemu: spośród 30 przebadanych produktów jedynie dwa uzyskały najwyższą ocenę. Eksperci alarmują, że narasta problem zanieczyszczeń pestycydami oraz obecności olejów mineralnych, a walory smakowe wielu dostępnych na rynku oliw wyraźnie odbiegają od oczekiwań.

fot. Shutterstock/banu sevim

Test oliw: wyniki nie napawają optymizmem

W majowym wydaniu magazynu ÖKO-TEST opublikowano wyniki szeroko zakrojonego testu 30 oliw z oliwek extra virgin dostępnych w popularnych supermarketach i dyskontach, takich jak Aldi, DM, Kaufland, Lidl, Netto czy Rossman. Ceny badanych produktów wahały się od 7,99 (ok. 34 zł) do 27,98 euro (ok. 127 zł) za litr. Aż 18 z nich posiadało certyfikat ekologiczny.

Niestety, wyniki nie napawają optymizmem. Tylko dwa produkty otrzymały najwyższą ocenę. Siedem oliw nie spełniło nawet minimalnych norm jakościowych, a reszta uplasowała się w przeciętnym przedziale.

Oliwa extra virgin? Nie zawsze z najwyższej półki

Oliwa z oliwek z oznaczeniem „extra virgin” powinna być produktem najwyższej jakości – bez żadnych wad sensorycznych, o harmonijnym smaku. Takie są wymagania unijne. Tymczasem panel ekspertów oceniających smak i aromat wielu oliw stwierdził, że część z nich powinna być klasyfikowana jedynie jako „virgin”, ze względu na wyczuwalne nuty „zjełczałe”, „ostre” i „mętne”.

Eksperci zwrócili uwagę, że nawet oliwy ekologiczne nie są wolne od wad. Często spotykane defekty powstają już na etapie zbioru i przetwarzania oliwek – jeśli owoce nie są szybko przerobione, zaczynają fermentować, co przekłada się na jakość finalnego produktu.

Pestycydy w oliwie

Jednym z najbardziej niepokojących wyników testu jest skala zanieczyszczenia pestycydami. W każdej z badanych konwencjonalnych oliw wykryto pozostałości środków ochrony roślin, a w kilku przypadkach nawet w oliwach ekologicznych. W jednym produkcie znaleziono aż sześć różnych pestycydów!

Laboratorium wykryło m.in. fungicydy podejrzewane o działanie rakotwórcze i toksyczne dla układu rozrodczego. Wskazano także na obecność substancji z grupy PFAS, które mogą zanieczyszczać wody gruntowe i wodę pitną.

Oleje mineralne i inne niechciane dodatki

Kolejny problem to obecność olejów mineralnych. Substancje te kumulują się w ludzkim organizmie, a ich wpływ na zdrowie nie jest do końca znany. Część z nich może mieć działanie rakotwórcze i mutagenne.

Niepokojący jest fakt, że nie znaleziono ani jednej oliwy wolnej od śladowych ilości MOSH (nasyconych węglowodorów). W niektórych produktach stwierdzono także podwyższone stężenie MOAH (aromatycznych węglowodorów olejów mineralnych), przekraczające nawet określone normy bezpieczeństwa!

Eksperci ÖKO-TEST podkreślają, że odpowiedzialność za poprawę sytuacji leży po stronie producentów. Dobra kontrola jakości i właściwe procesy produkcyjne mogą znacząco ograniczyć zanieczyszczenia. W UE trwają prace nad zaostrzeniem norm dotyczących obecności olejów mineralnych w produktach spożywczych, ale wdrożenie tych przepisów wciąż się przeciąga.

Jaka oliwa jest najlepsza?

Wśród testowanych produktów tylko dwa otrzymały ocenę „bardzo dobrą” zarówno pod względem smaku, jak i czystości składu. Rapunzel Olivenöl nativ extra (z Włoch, owocowa) – w Polsce dostępna m.in. w sieci Kaufland, oraz niedostępna w polskich sklepach Gut Bio Natives Olivenöl extra (marka własna Aldi) pokonały 28 rywali i uplasowały się w czołówce rankingu.

Źródło: oekotest.de

Komentarze
Czytaj jeszcze: