Wkrótce będzie ich coraz więcej. Te ślimaki to zagrożenie dla ludzi i zwierząt

Ślinik luzytański to powszechny w Polsce ślimak. Warto wiedzieć, że jest on gatunkiem inwazyjnym, który wiele lat temu zadomowił się w naszym środowisku. Niestety systematycznie działa na jego szkodę. Wyjaśniamy dlaczego.

fot. Shutterstock
fot. Shutterstock

Ślinik luzytański w Polsce

W Polsce występuje wiele rodzajów ślimaków. Bez wątpienia jednym z najczęściej obserwowanych jest ślinik luzytański – to należący do trzonkooczowatych ślimak nagi (czyli taki, który nie posiada muszli). Jego brązowe ciało mierzy od 7 do 15 centymetrów długości. Co ciekawe, nie jest on w naszym środowisku gatunkiem rodzimym, a inwazyjnym. Przybył do nas najprawdopodobniej z zachodniej Francji, a w Polsce po raz pierwszy zaobserwowano go w województwie podkarpackim w 1987 roku. Od tamtej pory zajmował kolejne obszary nie tylko kraju, ale i całej Europy.

Czytaj także: Owad zwany „tramwajarzem”. Nie warto go krzywdzić!

Niebezpieczny ślimak

Ślinik luzytańki jest niebezpieczny nie w kontekście potencjalnego polowania na ludzi, bo absolutnie tego nie robi. Ci, którzy posiadają ogrody i uprawy, doskonale wiedzą, dlaczego ten niepozorny ślimak stanowi zagrożenie. Żywi się materiałem roślinnym i choć pojedynczy osobnik nie wyrządzi ogromnych szkód, o tyle należy pamiętać o jego rozmnażaniu – potrafi złożyć nawet do 400 jaj.

Dodatkowo badacze zaobserwowali, że wraz z rozprzestrzenianiem tego gatunku ślimaka spada liczebność rodzimych roślin, w tym m.in. pokrzywy zwyczajnej, bielunia dziędzierzawy, mniszka pospolitego, niezapominajki polnej czy wrotyczu pospolitego. Żeruje na rozmaitych gatunkach roślin ozdobnych, rolniczych, sadowniczych i zielarskich.

Groźny dla ludzi i zwierząt

Jak czytamy w karcie gatunku przygotowanej przez ekspertów Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska – ślinik luzytański stanowi zagrożenie dla ludzi i zwierząt. Może przenosić pasożytnicze nicienie Angiostrongylus vasorum, którymi docelowo zaraża psowate i kotowate. Jest wektorem bakterii wywołującej botulizm, a także Listeria monocytogenes odpowiedzialnej za rozwój listeriozy.

Dodatkowo ślinik luzytański może przenosić niektóre szczepy Escherichia coli i być żywicielem nicienia wywołującego eozynofilowe zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. To ważne, aby pod żadnym pozorem nie dotykać gołymi rękoma napotkanego ślimaka. Trzeba też zwracać uwagę na nasze czworonogi, które zaciekawione powolnym stworzeniem mogą próbować go polizać lub zjeść. 

Oceń ten artykuł 0 0