Zamieszanie po odcinku „Familiady”. Produkcja komentuje i dziękuje widzom

Niedzielny odcinek „Familiady” został szeroko skomentowany przez widzów TVP. Ci zwrócili uwagę m.in. na sposób przeprowadzenia finału. Jak na takie wypowiedzi zareagowała produkcja? W sieci pojawił się specjalny komunikat.

Karol Strasburger jako prowadzący „Familiadę”. Fot. AKPA
Karol Strasburger jako prowadzący „Familiadę”. Fot. AKPA

„Familiada”. Ostatni odcinek pełen emocji

„Familiada” to teleturniej uwielbiany przez widzów. Program emitowany w TVP2 w sobotnie i niedzielne popołudnia od samego początku prowadzi Karol Strasburger. Każda rozgrywka jest niezwykle emocjonująca zarówno dla uczestników w studiu, jak i dla widzów. Odbiorcy często także „biorą udział” w grze, odpowiadając na pytania przed telewizorami. Nic więc dziwnego, że każde niestandardowe sytuacje są szeroko komentowane przez fanów „Familiady”. Właśnie tak było w przypadku ostatniego finału. Na pytania prowadzącego odpowiadała drużyna „znajomych z pracy”. Udało im się wygrać ostatnią rundę, a – tym samym – nagrodę pieniężną. Czujni widzowie mieli jednak pewne zastrzeżenia co do samego przeprowadzenia finału przez Strasburgera. Na ich głosy postanowiła zareagować sama produkcja, nadając specjalny komunikat. Zapewniono w nim, że wszystko odbyło się zgodnie z regulaminem.

Finał „Familiady” pod lupą widzów. Na to zwrócili uwagę
W niedzielne popołudnie widzowie TVP2 zobaczyli nowy odcinek „Familiady”. Finał rozgrzał nie tylko uczestników, ale też osoby, które z zaciekawieniem śledziły rozgrywkę. Niektórzy mieli pewne zastrzeżenia co do samego przebiegu tej...

Produkcja „Familiady” komentuje

Przypomnijmy: we wspomnianym odcinku „Familiady” Karol Strasburger w finale pytał „znajomych z pracy” m.in. o to, co skrzypi i jak inaczej można określić afisz. Przy kolejnej możliwości odpowiedzi prowadzący nie zadawał pytań w tej samej kolejności, co nie uszło uwadze odbiorców:

„(...) Strasburger powinien najpierw przeczytać pierwsze pytanie, które pominął uczestnik, czyli 'zawód, który...', a nie 'inaczej afisz', który był czwartym pytaniem... Dlatego wygrali.”

Na zarzuty zareagowali twórcy „Familiady”, publikując w sieci specjalny post w tym temacie. W obszernym oświadczeniu znalazło się m.in. wyjaśnienie tej sytuacji:

„Ostatni odcinek ‘Familiady’ wywołał w sieci wiele emocji i poruszenia (…). Dzięki social mediom jesteśmy również otwarci na wszystkie wasze komentarze, opinie i sugestie – dziękujemy wam za to zaangażowanie (…). Zależy nam, aby każdy z Was miał klarowny przekaz wobec wyłaniających się czasem niejasności – a te pojawiły się po ostatniej premierze naszego programu.”

Chcemy Wam dziś z pełnym przekonaniem przekazać, iż finałowa rozgrywka w ostatnim odcinku przebiegła zgodnie z zasadami programu.

„Podkreślamy, że po komendzie ‘dalej’ prowadzący może przejść do krótszego pytania – niekoniecznie pierwszego – by dać Uczestnikowi większą szansę wykorzystania pozostałego czasu i zdobycia głównej wygranej. Tak też się stało: ‘znajomi z pracy’ zgarnęli 26056 złotych, z czego bardzo się cieszymy.”

Oglądaliście niedzielny odcinek „Familiady”?

Oceń ten artykuł 1 0

Ogólna ocena Zamieszanie po odcinku „Familiady”. Produkcja komentuje i dziękuje widzom to: 100% / 100%, uzyskana z: 1 głosów.