Takie wieści z TVP. Mowa o powrocie po latach

TVP opublikowała zaproszenie do oglądania premiery w Teatrze Telewizji. Co ciekawe, za reżyserię spektaklu odpowiada aktor, który przed laty grał w „M jak miłość”! O kim dokładnie mowa?

Logo TVP. Fot. AKPA
Logo TVP. Fot. AKPA

Franciszek Przybylski po „M jak miłość”

Obsada „M jak miłość” przez ponad 25 lat ulegała sporym zmianom. Dziś w serialu TVP grają m.in.: Teresa Lipowska, Małgorzata Pieńkowska, Robert Moskwa, Marcin i Rafał Mroczkowie i inni. Do 2006 roku w rolę Łukasza: syna Marty (Dominika Ostałowska) wcielał się Franciszek Przybylski. O powodach odejścia z produkcji opowiedział w jednym z niedawno udzielonych wywiadów.

Teraz Przybylski wraca do TVP, ale w zupełnie innej roli. Jako reżyser odpowiada za „Moralność pani Dulskiej”: sztukę przygotowaną dla Teatru Telewizji. Premiera już 18 maja o godz. 20:30 w TVP1.

Z tej okazji Telewizja Polska postanowiła przypomnieć fotografie wykonane w czasie obecności Przybylskiego na planie „Mjm”, zestawiając je z kadrami powstałymi podczas prac nad spektaklem.

Kiedy „Moralność pani Dulskiej” w TVP?

Franciszek Przybylski skierował swoją zawodową ścieżkę kariery na reżyserię. Wcześniej – m.in. jako operator – pracował przy takich projektach, jak „Wielka woda” i „Heweliusz”. Co ciekawe, „Moralność pani Dulskiej” wyreżyseruje wspólnie ze swoją mamą: reżyserką Agnieszką Glińską.

Franciszek Przybylski, który grał Łukasza w „M jak miłość” wraca do TVP po 20 latach - w nowej roli. W duecie z Agnieszką Glińską wyreżyserował „Moralność pani Dulskiej” w Teatrze Telewizji. Zapraszamy na premierę 18 maja o 20:30 do TVP1 – ogłoszono na profilach publicznego nadawcy.

Główną rolę Anieli Dulskiej gra Kinga Preis. W obsadzie znaleźli się również m.in.: Olaf Lubaszenko (Pan Dulski), Michał Balicki (Zbyszko) oraz Martyna Byczkowska (Hesia).

Koniec sezonu „M jak miłość”. Kiedy ostatni odcinek przed wakacyjną przerwą w emisji?
„M jak miłość” znów z długą przerwą w emisji. Wiadomo, kiedy widzowie TVP zobaczą ostatni odcinek przed wakacjami. Już wszystko jasne.

Oceń ten artykuł 0 0