Zmarł 19-letni piłkarz. Zginął pod kołami samochodu

Klub Przemsza Klucze 4 listopada przekazał bardzo smutną informację o śmierci ich napastnika - Grzegorza Śliwki. Młody piłkarz został potrącony przez rozpędzone auto na obwodnicy Olkusza. Pomimo akcji reanimacyjnej, nie udało się uratować życia piłkarza. Zasmucona drużyna, rodzina i przyjaciele nadal nie mogą uwierzyć w to, co się stało.

Grzegorz Śliwka nie żyje 

Tragiczne zdarzenie miało miejsce 3. listopada na obwodnicy Olkusza, tuż po godzinie 4:00 nad ranem. Grzegorz Śliwka został potrącony z dużą siłą przez 22-latka, jadącego samochodem marki Audi. Niestety pomimo wyczerpującej reanimacji służb medycznych, chłopaka nie udało się uratować. 19-letni piłkarz zginął na miejscu.


Młody piłkarz grał w składzie GLKS-u Przemsza Klucze. Występował w lidze okręgowej, na szóstym poziomie rozgrywkowym jako napastnik. Pojawił się w 6 meczach tego sezonu, które okazały się jego ostatnimi.

Przyjaciele, koledzy z klubu i rodzina opłakują śmierć młodego piłkarza. Drużyna, dla której grał Grzegorz, opublikowała wzruszający post na stronie klubowej na Facebooku, który komentowali poruszeni kibice. Wykazali wsparcie dla rodziny i przekazali kondolencje.

Przemsza Klucze na Facebooku:    

Nigdy nie przypuszczaliśmy, że kiedykolwiek będziemy musieli przekazać taką informację... 3 listopada w wieku 19 lat zmarł tragicznie zawodnik Naszego Klubu Grzegorz Śliwka. Rodzicom, najbliższej rodzinie i przyjaciołom składamy najszczersze kondolencje i wyrazy współczucia...

Wpis zakończyli cytatem:

Nie umiera ten, kto trwa w sercach i pamięci naszej…

Pogrzeb Grzegorza Śliwki odbył się 7 listopada o godzinie 14:30 w Kościele pw. NMP Nieustającej Pomocy w Kluczach.

Autor: Urszula Głowiś

Komentarze
Czytaj jeszcze: