„Żona dla Polaka. Toronto”, odcinek 3. Co się wydarzyło?
„Żona dla Polaka” to program Telewizji Polskiej, w którym uczestnicy – Polacy mieszkający na co dzień poza granicami kraju – poszukują „bratniej duszy” wśród rodaków i rodaczek. Pierwsza edycja była realizowana w Chicago, a druga – obecnie emitowana – w Toronto. Prowadzącym został aktor: Kacper Kuszewski, a nowe odcinki można oglądać w niedzielne wieczory o godz. 21:25. Powtórki, a także materiały dodatkowe, są dostępne online – na platformie VOD.
W miniony weekend widzowie „Jedynki” mogli zobaczyć 3. odcinek. Co się w nim wydarzyło? Czwórka bohaterów – Dorota, Matt, Wojtek oraz Maciej – rozwijała znajomości z gośćmi z Polski. Były też pierwsze rozstania – Kanadę opuściły: Pamela, Magdalena oraz Katarzyna – kandydatki panów. Komplet został u Doroty, u której doszło do konfrontacji. Na słowa Pawła mieszkanka Toronto zareagowała dość emocjonalnie, a z jej oczu popłynęły łzy.
„Żona dla Polaka. Toronto”. Kandydaci Doroty
W 3. odcinku „Żony dla Polaka” Dorota usłyszała od Pawła określenie, które dość mocno ją zraniło.
Mi się strasznie przykro zrobiło, że ty mnie nazwałeś księżniczką lodu. (...) No bo ja nie jestem. Ja się nie uważam za księżniczkę lodu. Ja się uważam za ciepłą, otwartą, no tak jak możesz być otwarta do kogoś, kogo nie znasz. Otworzyłam im mój dom. Dbałam o to, żeby się dobrze czuli. Więc to jest ostatnia rzecz, jaką się możesz po mnie spodziewać, że jestem księżniczką lodu – odpowiedziała, ocierając łzy.
Paweł natychmiast przedstawił swój punkt widzenia, a także przeprosił rozmówczynię. Po wyjaśnieniu sytuacji między znajomymi zapanowała pozytywna atmosfera; wspomniany duet wybrał się na randkę, podczas której mężczyzna raz jeszcze wyjaśnił, co dokładnie miał na myśli.
„Twoje zachowanie było takie trochę chłodne i tak dalej, więc o to chodziło. Ja cię, broń Boże, nie chciałem nazwać bezpośrednio Królową Lodu, bo nawet jakbyś była tą królową lodu, to ja bym chciał być tym księciem śniegu.”
„Żona dla Polaka”, sezon 2. Kandydaci Doroty zabrali głos po emisji nowego odcinka
Słowa Pawła nie przeszły bez echa wśród widzów programu „Żona dla Polaka. Toronto”, którzy aktywnie działają w mediach społecznościowych. W sekcji komentarzy nie zabrakło krytyki skierowanej w stronę uczestnika show:
„Przez niego popłakała się Pani Dorota, okropny typ.”
„Narcyz.”
„Ja bym go wysłała do diabła.”
W pewnym momencie głos w komentarzach zabrał sam Paweł. W krótkiej odpowiedzi kandydat Doroty wspomniał m.in. o synu:
Jestem pełen podziwu i (…) uśmiechu [z – przyp.red] Państwa wszystkich komentarzy. Ale jestem też pełen podziwu, że macie odwagę pisać tak odważne komentarze, nie mając na myśli, że może to czytać mój syn, gratuluję.
W sekcji komentarzy znaleźć można również wpis innego uczestnika „ŻdP” – Piotra, który także gościł u Doroty.
„(...) Czytam te Wasze wypociny przesączone jadem, błędami ortograficznymi, wyzwiskami oraz strasznymi kompleksami. To jest tak żałosne, smutne i cholernie prostackie. (...) Żałuję udziału w tym gniocie i wstydzę się swojego polskiego paszportu, gdy wyjeżdżam. W komentarzach dajecie obraz Polski w pigułce. Teraz rozumiem, dla kogo tego typu programy powstają. Pozdrawiam wszystkich i życzę więcej ludzkiej empatii (…) – napisał.
Oglądacie program „Żona dla Polaka. Toronto”?






