Nawet wielkie nazwisko nie pomogło. Kultowe sci-fi okrzyknięte najgorszą adaptacją wszech czasów

Adaptacja powieści Franka Herberta z 1984 roku w reżyserii Davida Lyncha została uznana za najgorszą ekranizację książki wszech czasów. Reżyser sam przyznał, że był rozczarowany efektem końcowym filmu.

PHOTOSHOT/PAP
PHOTOSHOT/PAP

Najważniejsze informacje:

  • Film „Diuna” z 1984 roku został uznany przez Collider za najgorszą adaptację książki na film w historii.
  • David Lynch otwarcie przyznał, że nie miał wpływu na ostateczny kształt produkcji i żałował udziału w projekcie.
  • Produkcja zebrała niskie oceny od krytyków i widzów, a sam reżyser określił pracę nad filmem jako „powolną śmierć”.

Nawet wielkie nazwisko nie pomogło. Kultowe sci-fi z 1984 roku okrzyknięte najgorszą adaptacją wszech czasów

Serwis Collider opublikował 5 maja 2026 roku zestawienie „8 najgorszych ekranizacji książek w historii kina”. Wśród nich znalazły się takie tytuły jak „Perswazje” z 2022 roku, „Kosiarz umysłów” z 1992, „Eragon” z 2006 oraz „Mroczna wieża” z 2017. Jednak to „Diuna” Davida Lyncha, ekranizacja powieści Franka Herberta z 1965 roku, została uznana za najgorszą adaptację wszech czasów.

Najgorsza ekranizacja wszech czasów? Kultowy reżyser żałował udziału w tym filmie!

David Lynch, który zmarł w 2025 roku, wielokrotnie podkreślał swoje niezadowolenie z efektu końcowego „Diuny”. W wywiadzie z 2006 roku reżyser przyznał, że nie miał pełnej kontroli przy projekcie. Dla porównania, przy „Człowieku słoniu” (1980) – mimo braku formalnego prawa do ostatecznego montażu – producent wykonawczy Mel Brooks pozwolił mu zachować artystyczną niezależność.

Lynch nie ukrywał, że już podczas pisania scenariusza czuł, że projekt nie będzie zgodny z jego wizją. „To była powolna śmierć i straszne, straszne doświadczenie” – wspominał i dodał: „nie wiem, jak to się stało. Ufałem, że wszystko się ułoży, ale byłem bardzo naiwny i to był zły ruch”.

Dziś to kinowy hit, ale wersja z 1984 roku właśnie została uznana za najgorszą ekranizację w historii

Film z 1984 roku, w którym główną rolę zagrał Kyle MacLachlan, zebrał zaledwie 36 procent pozytywnych recenzji na portalu Rotten Tomatoes. Co ciekawe, na portalu Filmweb produkcja ma ocenę 6,5/10. Mimo upływu lat „Diuna” Lyncha pozostaje jednym z najbardziej kontrowersyjnych przykładów nieudanych adaptacji literackich.

W 2021 roku do kin trafiła nowa adaptacja powieści Franka Herberta. „Diuna” w reżyserii Denisa Villeneuve’a szybko skradła serca widzów. 18 grudnia tego roku ukaże się trzecia część serii z Timothée Chalametem i Zendayą w obsadzie. 

Oceń ten artykuł 0 0