Eric Dane nie żyje. Gwiazdor „Chirurgów” miał 53 lata
Eric Dane zmarł 19 lutego 2026 roku w wieku 53 lat. Informację o jego śmierci przekazała rodzina w poruszającym oświadczeniu:
Z ciężkim sercem informujemy, że Eric odszedł w czwartek po południu po odważnej walce z ALS. Ostatnie dni spędził w otoczeniu bliskich przyjaciół, oddanej żony i dwóch córek, Billie i Georgii, które były dla niego całym światem.
Największą popularność przyniosła mu rola Marka Sloana w serialu „Chirurdzy”, gdzie przez lata wcielał się w charyzmatycznego lekarza znanego widzom jako „McSteamy”. Na dużym ekranie pojawił się m.in. w filmach „X-Men: Ostatni bastion”, „Walentynki”, „Bad Boys: Ride or Die”, „Burleska” czy „Marley i ja”. W ostatnim czasie rozgłosu znów przysporzyła mu rola w głośnej produkcji HBO „Euforia”.
Na co zmarł Eric Dane? Ujawniono przyczynę śmierci aktora
Ponad tydzień po odejściu aktora ujawniono oficjalną przyczynę jego śmierci. Jak wynika z aktu zgonu, do którego dotarły amerykańskie media, Eric Dane zmarł w wyniku niewydolności oddechowej będącej skutkiem stwardnienia zanikowego bocznego (ALS) – rzadkiej, nieuleczalnej choroby neurodegeneracyjnej, która prowadzi do stopniowego paraliżu mięśni, w tym tych odpowiedzialnych za oddychanie.
Dane publicznie poinformował o swojej diagnozie w kwietniu 2025 roku. „Zdiagnozowano u mnie ALS. Jestem wdzięczny, że mam przy sobie kochającą rodzinę, która wspiera mnie na każdym etapie tej drogi” – mówił w rozmowie z magazynem „People”. Choroba postępowała szybko – aktor w ostatnich miesiącach życia miał sprawną już tylko jedną rękę.
Eric Dane nie ukrywał swojej walki z ALS. Stał się aktywnym ambasadorem organizacji wspierających badania nad tą chorobą i zwiększających świadomość społeczną.
Podczas walki z ALS Eric stał się gorliwym orędownikiem świadomości i badań, zdeterminowanym, by zmienić coś dla innych stających przed tym samym wyzwaniem. Będziemy za nim głęboko tęsknić i zawsze wspominać go z miłością. Eric uwielbiał swoich fanów i pozostanie na zawsze wdzięczny za ogrom miłości i wsparcia, które otrzymał – podkreśliła jego rodzina.






