Najważniejsze informacje:
- „Nie!” Jordana Peele’a to horror, który łamie schematy i do ostatniej minuty trzyma widza w niepewności.
- Film opowiada o rodzeństwie, które po tajemniczej śmierci ojca staje oko w oko z niewyjaśnionym zjawiskiem na niebie.
- Produkcja podzieliła zarówno widzów, jak i krytyków, stając się jednym z najbardziej dyskutowanych filmów ostatnich lat.
Horror, który nie daje prostych odpowiedzi
Co obejrzeć w weekend? Odpowiedź jest prosta. „Nie!” w reżyserii Jordana Peele’a od dziś dostępny jest na HBO Max. To film, o którym od momentu premiery mówi się dużo i głośno, a emocje – zarówno wśród widzów, jak i krytyków – nie opadły do dziś.
Akcja filmu skupia się na rodzeństwie OJ i Em, którzy prowadzą rodzinne ranczo z końmi w Kalifornii. Po nagłej i niewyjaśnionej śmierci ojca zaczynają obserwować na niebie dziwne zjawiska. Podejrzewają, że mają do czynienia z UFO. Jednak zamiast uciekać, wpadają na pomysł, by uchwycić to zjawisko na nagraniu i sprzedać. Z czasem sprawy coraz bardziej się komplikują.
Ten horror wywołał burzę wśród widzów. Od dziś na HBO Max!
W głównych rolach występują Daniel Kaluuya, Steven Yuen oraz Keke Palmer. Dla Kaluuyi to już druga współpraca z Peele’em – pierwsza, w „Uciekaj!”, otworzyła mu drzwi do światowej kariery i przyniosła Oscara za rolę w „Judasz i Czarny Mesjasz”. Steven Yuen, znany z serialu „The Walking Dead”, również był nominowany do Oscara za rolę w „Minari”.
Film, który dzieli i inspiruje
Kinowa premiera „Nie!” odbyła się w 2022 roku i od razu wzbudził kontrowersje. To jeden z tych filmów, który podzielił widzów. Warto jednak ocenić produkcję samemu. Teraz to możliwe w domowym zaciszu. Horror już dostępny na HBO Max.




