UOKiK bierze pod lupę deweloperów. Zarzuty za żądanie dopłat i presję na klientów

Trzy firmy deweloperskie z różnych regionów Polski znalazły się na celowniku Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. UOKiK zarzuca im stosowanie agresywnych praktyk wobec klientów, żądanie dodatkowych opłat oraz wywieranie presji pod groźbą sądu i upadłości firmy. Sprawa może zakończyć się surowymi karami finansowymi.

UOKiK bierze pod lupę deweloperów. Zarzuty za żądanie dopłat i presję na klientów, fot. Shutterstock

Nowe warunki albo nie dostaniesz mieszkania

Jak poinformowano w komunikacie opublikowanym na stronie UOKiK-u, prezes UOKiK wszczął postępowania przeciwko trzem spółkom: Idea-Inwest (Sky Garden w Szczecinie), M2R (Levityn Apartamenty w Pabianicach) oraz Jelbud – Charłampowicz, Kusz (ul. Kąpielowa 5B i 5C w Karpaczu).

Spółki Idea-Inwest i M2R miały przekazywać klientom informacje, że warunkiem przeniesienia własności mieszkania jest podpisanie aneksu do umowy deweloperskiej, który podnosił wcześniej ustaloną cenę lokalu. Z pism wynikało, że brak dopłaty oznacza skierowanie sprawy do sądu i żądanie podwyższenia ceny. Deweloperzy sugerowali, że brak dopłaty zagraża bezpieczeństwu inwestycji i oznaczałby „rażącą stratę dla dewelopera”.

Według UOKiK takie działania mogły wywołać u konsumentów poczucie realnego zagrożenia, że nie zostaną właścicielami mieszkań, za które już zapłacili – często kilkaset tysięcy złotych. To mogło być formą niedopuszczalnego nacisku, ograniczającą swobodę decyzji klientów.

„Zrezygnuj z roszczeń, bo firma upadnie”

Deweloper Jelbud – Charłampowicz, Kusz miał z kolei przesyłać klientom pisma z propozycją zwolnienia spółki z długu za opóźnienie w przeniesieniu własności mieszkania. W zamian nabywcy mieli zrezygnować z dochodzenia kar umownych. Deweloper tłumaczył się trudną sytuacją finansową i groźbą niewypłacalności w razie konieczności wypłaty kar. Sugerował też możliwość wszczęcia postępowania restrukturyzacyjnego. Takie komunikaty mogły wywierać niedozwoloną presję na klientów, którzy czekali nawet dwa lata na przeniesienie własności.

UOKiK: Sprawdzimy, czy doszło do naruszenia praw konsumentów

– „W postępowaniach sprawdzimy, czy deweloperzy stosowali wobec swoich klientów zakazane agresywne praktyki rynkowe. Istotą tych praktyk jest wywieranie niedozwolonego nacisku, który w znaczny sposób ogranicza lub może ograniczyć swobodę podejmowania decyzji przez konsumentów. Zakup mieszkania to duża i wartościowa inwestycja, często finansowana z kredytu, dlatego wizja złej kondycji finansowej deweloperów czy nieukończenia inwestycji, przedstawiana przez nich w pismach, mogła zaniepokoić nabywców. Wielu z nich mogło zaakceptować nowe warunki umów wyłącznie z obawy przed nieuzyskaniem własności mieszkania i podpisać aneksy podwyższające uzgodnioną cenę czy zgodzić się na rezygnację z dochodzenia roszczeń wobec dewelopera” – komentuje Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Surowe kary dla nieuczciwych deweloperów?

Postępowania mogą zakończyć się nałożeniem na deweloperów kar finansowych sięgających nawet 10 proc. rocznego obrotu przedsiębiorstwa. UOKiK zapowiada w swoim komunikacie opublikowanym na stronie inernetowej, że będzie dokładnie analizować praktyki rynkowe i dbać o ochronę praw konsumentów na rynku mieszkaniowym.

Czytaj też: Odbierasz mieszkanie od dewelopera? Na to zwróć szczególną uwagę!

Autor: Magdalena Łoboda

Komentarze
Czytaj jeszcze: