"Wyglądam jak monstrum". Elizka z "Warsaw Shore" martwi się efektami zabiegu [FOTO]

Dawna gwiazda programu "Warsaw Shore" podzieliła się na Instagramie osobistym wyznaniem. Eliza Trybała wyjawiła, że ma za sobą zabieg, po którym nieoczekiwanie pojawiły się niepożądane skutki uboczne. "Obudziłam się z połową twarzy spuchniętą" - relacjonuje.

Eliza i Paweł Trybałowie tworzą szczęśliwą rodzinę

Eliza Trybała, wówczas Wesołowska, zyskała rozpoznawalność jako bohaterka pierwszej edycji wzbudzającego spore kontrowersje show „Warsaw Shore”. Dziś tworzy szczęśliwą rodzinę z Pawłem „Trybsonem” Trybałą, którego telewidzowie również doskonale pamiętają z programu MTV. Małżonkowie wychowują wspólnie dwie córki: Victorię i Kornelię.

Elizka na przestrzeni ostatnich lat totalnie odmieniła swój wizerunek. Obecnie była uczestniczka „Warsaw Shore” skupia się przede wszystkim na życiu rodzinnym. To właśnie ono gra pierwsze skrzypce w jej social mediach. Na Instagramie, gdzie poczynania 30-latki śledzi przeszło 320 tysięcy osób, chętnie chwali się zdjęciami z mężem i pociechami.

Eliza Trybała mierzy się ze skutkami ubocznymi zabiegu

Choć zwykle Trybała pokazuje w sieci te pozytywne momenty swojej codzienności, w nowym wpisie przyznała, że nie jest u niej najlepiej. Za pośrednictwem InstaStories celebrytka zdradziła, że przechodzi przez trudne chwile. Ze względu na komplikacje po zabiegu jest bardzo osłabiona, w związku z czym musiała zrezygnować z weekendowych planów.

Co za tydzień… Miałam być teraz w Poznaniu na urodzinach, Halloween party, później Toruń – i to wszystko musiało mnie ominąć, ponieważ miałam zabieg (problemy zdrowotne), a w tym narkozę. Pobiłam rekord w niejedzeniu, bo przez zabieg nie jadłam 36 h

– wyznała, kontynuując:

Jestem osłabiona na maksa, a wczoraj opuchło mi pół twarzy, którą zasłaniam, i usta. Wyglądam jak monstrum. Jak nie urok, to sr…czka

30-latka nie zdecydowała się napisać, jakiemu dokładnie zabiegowi musiała się poddać, niektórzy jednak zinterpretowali to jako chęć poprawienia urody. Trybała, odpowiadając na komentarz z pytaniem: „po co poprawiać tak ładną twarz?”, uściśliła:

Kochani, ja nic nie poprawiałam! Dostałam jakiegoś uczulenia i obudziłam się z opuchniętymi ustami i połową twarzy spuchniętą. Dlatego nie wychodzę do ludzi, póki mi to nie zejdzie

Nie pozostaje nic innego, jak życzyć szybkiego powrotu do zdrowia.

 

fot. Instagram/@elizka_trybala

 

 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez Eliza Trybała (Wesołowska) (@elizka_trybala)

Autor: Maria Staroń

Komentarze
Czytaj jeszcze: